FELIETONY Z NOCNEJ ZMIANY czyli taka moja forma bloga
Security
2017-03-18
Gulasz popielcowy


2017-03-01
Popielec


2017-02-23
Tłusty Czwartek


2017-02-14
Walę tynki


2017-01-06
Trzy króle


2017-01-04
Okupacja piaskownicy


2017-01-01
Nowy Rok


2016-12-31
Rok na Ziemi


2012-08-19
"Amber Air"


2012-08-15
15 sierpnia 2012


2012-07-28
Manifest Lipcowy Wedle tradycji


2012-06-07
Czy grozi nam kolejne święto?


2012-05-30
Lochy smoki i potwory a Euro 2012


2012-05-28
Wyrzuceni Oburzeni


2012-05-05
Majówka A.D. 2012


2011-10-30
Po co nam zmiana czasu


2011-09-17
17 września 2011


2011-09-13
Pora deszczowa


2011-09-13
Ordynacja wyborcza po polsku






Adres strony na komórkę


stat4u
Licznik 018412

©2011-2017 by Lechu
© by DZIENNIKARZ.ORG
2011-2017
2017-02-14
Świecki wymiar

Walę tynki

Dzień umiłowania plastikowej komercji.


Walentynki mimo katolickiego patrona są typowo świeckim świętem, w dodatku wręcz przez polski kościół znienawidzonym. Środowiska katolickie zohydzają, a sam kościół próbuje zawłaszczyć je na własne potrzeby dorabiając doń ideologię katolickich wartości. Nie brakuje też skrajnych poglądów przypisujących Walentynkom propagowanie homoseksualizmu. Dla mnie to święto nigdy nie było specjalnym faworytem, ale przyglądając się obiektywnie jego świeckiemu i społecznemu wymiarowi można dostrzec dwa podstawowe aspekty.

Zacznę od pierwszego, bardzo irytującego. Mimo że Walentynki mają korzenie europejskie to swą popularność zawdzięczają amerykańskiej komercjalizacji. Dziś nieodłącznym walentynkowym atrybutem są wszechobecne serduszka i misie, względnie połączenie tychże. Strach wejść do sklepu, bo wszystko upstrzone jest serduszkami mimo zerowego związku z miłością czy też uczuciami. Stylizowane na kształt serca ciastka, torty, czekolady, to jeszcze ujdzie, ale np. sery? W kształcie serca można kupić nawet mielonkę, szkoda że nie surowe mięso. Na promocje trafiają patelnie do smażenia jajek w kształcie serduszek, pojawiają się serduszkowe szablony do wycinania tostów a na wielu produktach codziennego użytku pojawiają się naklejane serduszka. Nawet na butelkach wina piwa i wódki. Sprzedawcy powietrza też nie próżnują i oferują tapety na telefon lub komputer oraz inny walentynkowy kontent elektroniczny. Na domiar złego wszystko raczej tandetne więc trudno się dziwić, że nawet zadeklarowanym romantykom zbiera się od tego plastiku na wymioty.

Jeszcze gorzej jest gdy trafimy na medialny blok reklamowy. Zakupy we dwoje, pub, knajpa restauracja - przyjdź z żoną, przyjdź z kochanką, przyprowadź obie to stawiamy gratis. Czemu nie automatyczna myjnia samochodowa - program premium dla dwojga, czterokrotne mycie nadwozia z opcją przedłużenia do pięciu, tak na wszelki wypadek. To by mogło być nawet ciekawe. Kina organizują seanse komedii romantycznych, rzecz jasna dla dwojga, zapominając, że zakochani chodzą do kina a nie na film a w promocyjnym ścisku to ma średni sens. Prędzej przekonałaby mnie promocja pogotowia dźwigowego - w Walentynki nie spieszymy się z interwencją. Nie wiem czemu za ciosem nie idą dealerzy samochodów - jazda próbna dla dwojga SUWem, webasto w pakiecie.

Są też pozytywne aspekty. Początkowo w walentynki po prostu obdarowywano się drobnymi upominkami oraz wysyłano sobie miłosne listy i pocztówki. To wszystko było sympatyczne podobnie jak spędzenie wspólnie wieczoru, niezależnie czy kameralnie czy w odpowiednio lecz nie tandetnie udekorowanej restauracji lub pubie. Niestety plastikowa komercja zdominowała to święto. Szkoda.

Lechu
Π Połączono: dnia 2017-09-22 z IP  54.80.180.248    (ec2-54-80-180-248.compute-1.amazonaws.com)