FELIETONY Z NOCNEJ ZMIANY czyli taka moja forma bloga
Security
2017-03-18
Gulasz popielcowy


2017-03-01
Popielec


2017-02-23
Tłusty Czwartek


2017-02-14
Walę tynki


2017-01-06
Trzy króle


2017-01-04
Okupacja piaskownicy


2017-01-01
Nowy Rok


2016-12-31
Rok na Ziemi


2012-08-19
"Amber Air"


2012-08-15
15 sierpnia 2012


2012-07-28
Manifest Lipcowy Wedle tradycji


2012-06-07
Czy grozi nam kolejne święto?


2012-05-30
Lochy smoki i potwory a Euro 2012


2012-05-28
Wyrzuceni Oburzeni


2012-05-05
Majówka A.D. 2012


2011-10-30
Po co nam zmiana czasu


2011-09-17
17 września 2011


2011-09-13
Pora deszczowa


2011-09-13
Ordynacja wyborcza po polsku






Adres strony na komórkę


stat4u
Licznik 019776

©2011-2017 by Lechu
© by DZIENNIKARZ.ORG
2011-2017
2012-08-15
Długi deszczowy weekend

15 sierpnia 2012

Idealny sposób na rozwalenie tygodnia


15 sierpnia to jeden z tych dni, w które nie pracujemy. W tym roku przypadł w środę. Takie rozbicie tygodnia skłoniło mnie więc do refleksji. Nie, nie nad świętem, lecz nad powodem uczynienia z niego dnia wolnego od pracy - kolejnego z wielu niepotrzebnych.

Czując się bezsilnym wobec pomysłowości ustawodawców próbowałem doszukać się argumentów, które mogłyby przemawiać za odciąganiem ludzi od pracy w tym dniu. Pierwsze uzasadnienie jakie mi się nasuwa, zwłaszcza w naszym skrzywionym kraju, to rzecz jasna katolickie. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, czy tez bardziej tradycyjnie, Matki Boskiej Zielnej, to żaden moim zdaniem argument. Gdybyśmy mieli nie pracować w każde święto Matki Boskiej od czegoś tam, to nie pracowalibyśmy wcale. To kiepski pomysł, bo mimo polskich katolickich skłonności, na naszej szerokości geograficznej manna z nieba nam nie grozi. Z resztą katolickich świąt bardziej godnych tego by być dniami wolnymi od pracy jest mnóstwo. Nie wymienię ich jednak z obawy przed tym, że słowo ciałem się stanie.

Druga opcja jaka mi przyszła do głowy to Święto Wojska Polskiego. Nie, nie Ludowego, bo to przypada 12 października i w dobie IV RP jest niesłuszne. 15 sierpnia to święto Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej obchodzone na pamiątkę Bitwy Warszawskiej, czyli Cudu nad Wisłą. Polacy faktycznie wierzą w cuda, ale ich gloryfikacja to nie jest właściwa droga do osiągnięcia cudu gospodarczego. Z reszta jeśli nie zmienimy swojego podejścia do pracy i świętowania to cudów niema, emerytur się nie doczekamy.

To w zasadzie jedyne wydarzenia świąteczne przytoczone 15 sierpnia przez media. Może jedynie na antenie telewizji Polsat wspomniano jeszcze o ich własnej rocznicy pierwszej emisji Informacji. Niektórzy mogą także świętować oficjalne uruchomienie w 2000 roku pierwszego polskiego internetowego komunikatora Gadu-Gadu. To jednak zdecydowanie nie jest powodem by nie pracować gdyż przed erą Facebooka to właśnie GG było głównym zajęciem Polaków w pracy.

Nie wiem czego spodziewałem się rozpoczynając swoje "świąteczne" przemyślenia, ale zgodnie z przypuszczeniem, uzasadnienia by w dniu 15 sierpnia nie pracować nie znalazłem. Tym bardziej nie umiem pogodzić się z tym, że przez ten jeden dzień tracimy cały tydzień. Pozostaje zatem cieszyć się z odrobinę mniejszego ruchu na miejskich ulicach. Dzięki temu mamy mniej stresów w drodze do pracy, której jest tyle samo niezależnie od świąt. Tylko ludzi do jej wykonywania w tym tygodniu jakoby mniej.

Lechu
Π Połączono: dnia 2017-11-20 z IP  54.198.246.116    (ec2-54-198-246-116.compute-1.amazonaws.com)